W 27. rocznicę tragicznego zdarzenia, które wstrząsnęło nie tylko mieszkańcami Leszna, ale i całym środowiskiem policyjnym, wspominamy młodszego aspiranta Marka Staśkiewicza. Wydarzenia te miały miejsce 17 kwietnia 1999 roku. Staśkiewicz pełnił służbę w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. W trakcie rutynowej kontroli prędkości na drodze krajowej nr 5, w rejonie ul. Poznańskiej, doszło do dramatycznego wypadku.

Tragiczny Wypadek na Drodze Krajowej

Podczas wykonywania obowiązków służbowych, sierżant sztabowy Marek Staśkiewicz próbował zatrzymać do kontroli kierowcę peugeota. Pojazd, wjeżdżając do Leszna od strony Poznania, wpadł w poślizg. Skutkiem tego było uderzenie w policjanta, który został przygnieciony do drzewa przydrożnego. Uderzenie było na tyle silne, że Staśkiewicz zginął na miejscu. Miał zaledwie 40 lat, a jego śmierć pozostawiła w żałobie dwie małe córeczki i żonę.

Pośmiertny Awans i Społeczny Żal

W uznaniu jego oddania służbie, Marek Staśkiewicz został pośmiertnie awansowany do stopnia młodszego aspiranta, co było wyrazem szacunku ze strony Komendanta Wojewódzkiego Policji. Wypadek ten głęboko poruszył nie tylko społeczność Leszna, ale przede wszystkim jego kolegów z formacji policyjnej, którzy stracili nie tylko współpracownika, ale i przyjaciela.

Upamiętnienie Bohatera

Obecnie, w rocznicę tego tragicznego dnia, jego rodzina oraz Komendant Miejski Policji w Lesznie, insp. Piotr Gorynia, oddali hołd poległemu policjantowi. Wspólnie złożyli znicze i kwiaty pod tablicą upamiętniającą poległych na służbie policjantów z Leszna. To symboliczny gest, który przypomina o poświęceniu i odwadze, jakie charakteryzowały Marka Staśkiewicza. Cześć jego pamięci pozostaje żywa, a jego oddanie służbie jest wzorem dla przyszłych pokoleń funkcjonariuszy.

Źródło: facebook.com/profile.php?id=61558282170089