Zespół Pałacowo-Parkowy Turew
Barokowy pałac w Turwi koło Kościana to jedno z tych miejsc, które łączą piękną architekturę z fascynującą historią polskiego rolnictwa. Nie znajdziesz tu przepychu królewskich rezydencji, ale zobaczysz autentyczną siedzibę rodu, który zmienił oblicze wielkopolskiego krajobrazu. Do dziś otaczają ją te słynne zadrzewienia śródpolne, które generał Dezydery Chłapowski wprowadził tu ponad 200 lat temu.
Zespół pałacowo-parkowy w Turwi składa się z późnobarokowego pałacu, neogotyckiej kaplicy i rozległego 22-hektarowego parku angielskiego. Obecnie mieści się tu siedziba Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk, więc zwiedzanie wymaga sprawdzenia dostępności, ale to właśnie nadaje temu miejscu wyjątkowy charakter – nauka wciąż tu żyje, podobnie jak za czasów generała.
- autentyczna siedziba rodu Chłapowskich
- piękny park angielski
- unikalne zadrzewienia śródpolne
- miejsce nauki i historii
- neogotycka kaplica jako architektoniczny skarb
Historia pałacu Chłapowskich w Turwi
Pałac powstał w latach 1760-1770 z inicjatywy Ludwika Chłapowskiego. Dwupiętrowa, późnobarokowa budowla na planie prostokąta z charakterystycznymi ryzalitami – tak wyglądał pierwotny gmach. Prawdziwa historia tego miejsca zaczyna się jednak w 1815 roku, kiedy majątek przejął generał Dezydery Chłapowski, żołnierz armii napoleońskiej i uczestnik powstania listopadowego.
Chłapowski nie był typowym ziemianinem. Po powrocie z wojen napoleońskich postanowił stworzyć wzorowe gospodarstwo rolne na wzór angielski. Wprowadził płodozmian, pogłębił orkę, zwiększył nawożenie i rozwinął hodowlę. Pobudował nowoczesne obory, owczarnie i stajnie. Ale najbardziej charakterystyczną zmianą było obsadzenie pól drzewami i żywopłotami – od wschodu, zachodu i północy. Te zadrzewienia śródpolne chronią glebę przed erozją wietrzną, zwiększają zapasy wody i poprawiają plonowanie. System ten przetrwał do dziś i stał się podstawą utworzenia Parku Krajobrazowego im. Dezyderego Chłapowskiego – unikatowego w skali Europy obszaru chronionego.
W 1812 roku, zanim Dezydery Chłapowski objął majątek, w pałacu w Turwi zatrzymał się sam Napoleon Bonaparte podczas kampanii rosyjskiej.
Majątek pozostał własnością rodziny Chłapowskich aż do 1939 roku. W czasach świetności Dezydery szkolił tu młodych rolników, rozpowszechniając nowoczesne metody uprawy. Turew stała się centrum rewolucji rolniczej w Wielkopolsce.
Architektura zespołu pałacowego
Pałac przeszedł kilka przebudów – w latach 1820-1830 oraz 1908-1909. W XIX wieku dodano elementy neogotyckie, między innymi wieżę z krenelażem, a na początku XX wieku częściowo przywrócono barokowy charakter. Jedenastoosiowa fasada z trzyosiowymi ryzalitami w środku i dwoma dwuosiowymi ryzalitami skrajnymi tworzy harmonijną, choć nie przytłaczającą bryłę.
Budynek jest częściowo podpiwniczony, otynkowany. Wewnątrz zachowały się cenne detale – stiukowe dekoracje w salonie empirowym z motywami muzycznymi oraz neogotyckie regały w dawnej bibliotece generała. Remonty przeprowadzono w latach 1963-1964 oraz 1978, a w ostatnich latach odbyły się kolejne prace konserwatorskie.
Neogotycka kaplica – architektoniczny unikat
Najbardziej charakterystycznym elementem całego założenia jest kaplica pw. Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, dobudowana w latach 1847-1848. Połączona z korpusem pałacu specjalną galerią, utrzymana w stylu neogotyku angielskiego, nadaje całemu zespołowi nieco „wyspiarski” charakter, rzadko spotykany w Wielkopolsce.
Ta nietypowa stylistyka wyróżnia Turew spośród innych wielkopolskich rezydencji ziemiańskich. Kaplica nie jest otwarta dla turystów na co dzień, ale nawet z zewnątrz robi wrażenie swoją delikatną, gotyckimi detalami.
Park angielski i słynny dąb Dezydery
Rozległy park krajobrazowy zaprojektował francuski ogrodnik Augustyn Denizot. To typowy park w stylu angielskim – z malowniczymi alejkami, stawami i naturalnie rozłożonymi grupami drzew. Spacer po nim to czysta przyjemność, zwłaszcza wiosną i jesienią.
Park słynie z imponujących dębów szypułkowych. Najsłynniejszy z nich nosi imię „Dezydery” i ma obwód pnia przekraczający 780 centymetrów. To jeden z najgrubszych dębów w Polsce. Warto poświęcić chwilę, żeby stanąć przy tym naturalnym pomniku – drzewo ma prawdopodobnie kilkaset lat i pamiętało czasy, kiedy generał Chłapowski osobiście nadzorował sadzenie kolejnych alejek.
Park krajobrazowy w Turwi ma powierzchnię 22 hektarów i jest częścią większego Parku Krajobrazowego im. Dezyderego Chłapowskiego, chroniącego unikatowy system zadrzewień śródpolnych.
Podczas spaceru można zobaczyć również dawną oficynę, dom ogrodnika i inne zabudowania gospodarcze, które składają się na pełny obraz ziemiańskiej rezydencji z XIX wieku.
Co dziś mieści się w pałacu
Od lat pałac pełni funkcję naukową. Obecnie jest siedzibą Zakładu Biologii Rolnej i Instytutu Ekologii Polskiej Akademii Nauk, a pod koniec 2022 roku zespół pałacowy wraz z parkiem został przekazany Instytutowi Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu. To swoista kontynuacja misji generała Chłapowskiego – miejsce wciąż służy nauce i rozwojowi rolnictwa, tyle że w nowoczesnej formie.
Pałac przeszedł niedawno cyfrową dokumentację na najwyższym światowym poziomie. Wykonano zdjęcia kilkudziesięciu pomieszczeń, modele fotogrametryczne dzieł sztuki oraz skany kart inwentarzowych. To część projektu digitalizacji dziedzictwa kulturowego, który ma zabezpieczyć historię tego miejsca dla przyszłych pokoleń.
Dla kogo jest Turew
To miejsce przede wszystkim dla miłośników historii i architektury ziemiańskiej. Jeśli interesuje cię historia polskiego rolnictwa, postać generała Chłapowskiego i jego rola w rozwoju Wielkopolski – to obowiązkowy punkt na mapie. Park jest świetny na spokojny spacer, zwłaszcza dla osób, które cenią sobie kontakt z naturą i zabytkowymi drzewami.
Rodziny z dziećmi również znajdą tu coś dla siebie – rozległy park zachęca do pieszych wędrówek, a sama opowieść o tym, jak jeden człowiek zmienił krajobraz całego regionu, może być fascynująca nawet dla młodszych. Nie jest to jednak typowa atrakcja z przewodnikiem co pół godziny i sklepem z pamiątkami – Turew to raczej miejsce do samodzielnego odkrywania.
Informacje praktyczne – dojazd, ceny, godziny
Zespół pałacowo-parkowy znajduje się w miejscowości Turew w gminie Kościan, przy ulicy Szkolnej 4. Dojazd samochodem jest prosty – niedaleko przebiega droga ekspresowa S5, co ułatwia dojazd zarówno z Poznania, jak i z Wrocławia. Z Kościana do Turwi jest zaledwie kilka kilometrów.
Można też skorzystać z lokalnych połączeń autobusowych – Turew to niewielka miejscowość licząca około 760 mieszkańców, ale ma dobre połączenie z Kościanem.
Godziny zwiedzania i ceny biletów: Ponieważ pałac jest siedzibą instytucji naukowej, dostępność dla zwiedzających bywa ograniczona. Park jest ogólnodostępny, ale wnętrza pałacu i kaplicy można zwiedzać zazwyczaj w określonych terminach lub po wcześniejszym uzgodnieniu. Warto przed przyjazdem skontaktować się z zarządcami obiektu lub sprawdzić aktualne informacje na stronie Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN. Informacje o cenach biletów i dokładnych godzinach zwiedzania najlepiej uzyskać bezpośrednio u zarządców – sytuacja może się zmieniać w zależności od prowadzonych prac remontowych i działalności naukowej.
Ile czasu przeznaczyć: Na spacer po parku warto zarezerwować przynajmniej godzinę, żeby spokojnie obejrzeć najciekawsze zakątki i zobaczyć słynnego dęba Dezyderego. Jeśli uda się zwiedzić wnętrza pałacu i kaplicy, doliczyć można kolejną godzinę. Całość wizyty zajmie około 2-3 godzin.
W pałacu w Turwi były kręcone zdjęcia do polskiego serialu historycznego „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” w reżyserii Jerzego Sztwiertni, wyprodukowanego przez Telewizję Polską w latach 1979-1981.
Turew to miejsce z duszą. Nie jest to wypolerowana atrakcja turystyczna, ale autentyczna rezydencja z bogatą historią, która wciąż pełni ważną funkcję. Warto tu zajrzeć, jeśli szuka się czegoś więcej niż tylko ładnych zdjęć – to kawałek historii Wielkopolski, który można dotknąć i poczuć.
